Tak więc witam Cię ja-najlepszy lek na wszystkie twoje smutki.
Mówię o książkach z przymrużeniem oka. Zafascynowana twórczością Terry'ego Pratchetta zaczęłam oto zapisywać swoimi wypocinami ten skrawek internetu. Bo jeżeli ja tego nie zrobię, może to zrobić jakaś dziesięcioletnia blogerka modowa. O zgrozo!
Jednak czytanie i pisanie o książkach nie jest moim jedynym zajęciem.
Podróżuję, gram na gitarze, i jestem harcerką.
Jednak wszystko owiane jest czytaniem, w końcu ile można oglądać widoki za oknem, które znam od dzieciństwa. Zlotowa noc bez przeczytanego rozdziału jest stracona, a gitara zawsze może być płaszczyzną, na której tworzą się moje kolejne opowiadania.
Gatunkiem wiodącym w mojej biblioteczce, prócz young adult, jest fantasy. Jednak często gatunki przeplatają się i takim sposobem mam półkę zapełnioną powieściami Ewy Nowak, czy Jo Nesbø.
Wychowywałam się w rodzinie gdzie czyta każdy oprócz jednego z moich starszych braci. Więc to, że ja będę dużo czytała, było tylko kwestią czasu.
Moim życiowym mottem jest: "Możesz czytać, ale dalej być umysłowym dnem"
Jest to mój argument gdy ktoś uważa się za lepszego, bo czyta.
Ważne jest to, co czytamy, a nie jak dużo.
Już niedługo powinna pojawić się pierwsza recenzja, a tymczasem żegnam, kłaniając się na tyle nisko, aby móc zauważyć to, jak krzywe mam kolana.
:D
P.S. Muzyka na dziś:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz